http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Gazeta.pl > Wiadomości >  Archiwum

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum Wiadomości - Gazeta.pl

Chciał zrobić zdjęcie Jaruzelskiemu, ochroniarz złamał mu rękę

alx
2008-02-26, ostatnia aktualizacja 2008-02-26 18:13

Ochroniarz wojskowego szpitala w Warszawie złamał rękę fotoreporterowi, który usiłował sfotografować Wojciecha Jaruzelskiego. Generał opuszczał właśnie szpital po długotrwałej chorobie.

Do incydentu doszło w chwili, gdy Wojciech Jaruzelski wychodził ze szpitala. Do czekającego na generała fotoreportera podbiegł pracownik ochrony. Miała miejsce szarpanina. Ochroniarz wykręcał fotografowi ręce, dusił go i przyciskał do ściany.

- Rzeczywiście, taki incydent miał miejsce - przyznaje rzecznik szpitala na Szaserów, pułkownik Wojciech Lubiński. Jak tłumaczy, generał nie chciał by robiono mu zdjęcia. Ponieważ fotograf był na terenie szpitala ochrona musiała interweniować.

Pobitego przebadali lekarze z Izby Przyjęć. Jak dowiedział się portal gazeta.pl, fotoreporter ma złamaną rękę. Na miejsce przyjechała wezwana przez obie strony policja, która sprawdza czy złamane zostało także prawo - Wszystkie procedury zostały dopełnione. Czekamy na rozwój wydarzeń. - dodaje Lubiński

Generał Jaruzelski trafił do szpitala na Szaserów z zapaleniem płuc i problemami z krążeniem. Spędził w nim prawie trzy tygodnie.

Chcesz wiedzieć pierwszy?

Zamów newsletter